Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 maja 2012

Gładkie nogi na lato czyli domowa depilacja woskiem


Witajcie Dziewczyny :)

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim doświadczeniem odnośnie depilacji woskiem, w domowych warunkach.

Można zakupić wosk w słoiczku, podgrzać go w kąpieli wodnej i nakładać szpatułką.

Drugi sposób to wosk aplikowany w specjalne pojemniki z rolką, które ułatwiają aplikację. Do takiego wosku potrzebny jest nam podgrzewacz oraz paski flizeliny. Ta metoda jest najpopularniejsza w zakładach kosmetycznych.

Omówię drugi sposób, ponieważ wydaje mi się dużo wygodniejszy.

Zestaw do takiej depilacji można zakupić na allegro bądź w hurtowniach kosmetycznych. Cena nie jest wygórowana biorąc pod uwagę, że jest to urządzenie wielorazowego użytku.

PODGRZEWACZ
Sam podgrzewacz można kupić w cenie ok. 40zł

moc: 50W

wbudowany termostat, utrzymujący temperaturę 40-42°C, dzięki czemu nie oparzymy skóry

Bardzo wygodny w użytkowaniu, do środka aplikujemy wkład, czas nagrzania 20 minut ( trochę wolno, ale można wybaczyć). Słyszałam, że dziewczyny podgrzewają wkłady w garnku z wodą, myślę, że jest to bardzo niewygoda metoda. Po każdej aplikacji wosku na skórę, należy niezwłocznie przykleić pasek z flizeliną i po chwili oderwać. Przy powtarzaniu takiej czynności wosk się wychładza i należy go ponownie podgrzać. Czas depilacji znacznie się wydłuża. Dla mnie odpada, wolę wydać to 40zł.

Do wad, mogę zaliczyć dość krótki kabelek, używam przedłużacza :)


WKŁADY Z WOSKIEM

Na allegro są dostępne różne firmy, ja zakupiłam produkcji włoskiej firmy arcocere, tej samej firmy jest podgrzewacz. W zestawie miałam 6 sztuk wkładów, po 2 sztuki miodowego, różanego oraz rumiankowego o szerokiej rolce ok 5,5cm.

Każdy po 100ml, teoretycznie ma wystarczyć na 3-4 depilacji nóg, ja za pierwszym razem zużyłam 90%. Być może to moja nieudolność, zobaczymy przy następnych próbach. Po otwarciu zużyć w ciągu 12 miesięcy.

Wyprodukowane na bazie wosku pszczelego, który posiada właściwości antyseptyczne i nawilżające.


szeroka rolka - 5,5 cm, dobra na duże powierzchnie jak depilacja nóg, rąk.

wąska rolka- 2,5 cm, przeznaczona do precyzyjnych manewrów :), depilacja zbędnego owłosienia na twarzy ( wąsik, baczki )

Można znaleźć jeszcze węższe rolki o szerokości 11 i 7mm.




krótka charakterystyka:

rumiankowy z dwutlenkiem tytanu: polecany do pierwszej depilacji, do skóry delikatnej, ma delikatny słodkawy zapach przypominający miód - czyli wiodącego składniku.

różany z dwutlenkiem tytanu: to łagodny wosk o różanym zapachu zawierający olejek tego kwiatu. Najlepszy do skóry delikatnej, wrażliwej z problemami naczynkowymi.

miodowy: najprostszy, najzwyklejszy, o najkrótszym składzie, NAJTAŃSZY - do skóry normalnej, do twardego i mocnego zarostu.

SPOSÓB DEPILACJI:

Jak przygotować skórę? 
Przed zabiegiem, warto jest wziąć gorącą kąpiel, która rozpulchni skórę i ułatwi depilację.

Skóra musi być oczyszczona, odtłuszczona, następnie dezynfekowana np. wodą utlenioną lub spirytusem salicylowym. W internecie możemy znaleźć informację o peelingu przed, według mnie jest to błędne postępowanie, ponieważ wosk, oprócz włosków może zerwać naskórek, przy depilacji ten obumarły naskórek na pewno zostanie zerwany. Polecam natomiast peeling, już następnego dnia po depilacji, ale o tym później.

Aby ochronić naszą skórę przed podrażnieniami, bądź niechcianym zerwaniem wierzchniej warstwy naskórka zalecane jest użycie talku. Ochroni on naszą skórę, a nie przeszkodzi w depilacji włosków.


0. Gorąca kąpiel. ( opcjonalnie)
1. Oczyszczamy, odtłuszczamy depilowaną powierzchnię.
2. Dezynfekujemy.
3. Talk - chronimy naszą skórę.


Nakładanie wosku

Zasada jest prosta, nakładamy z włosem a zrywamy pod włos.
Czyli, wosk musi być nałożony zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa, w przeciwnym razie będzie to bolesne, włoski będą sie przyklejać do rolki i ciągnąć. Następnie przykładamy paski flizelinowe, w tym samym kierunku, dobrze przyklejamy, wykonując ruchy wygładzające i dociskając. Już po 10 sekundach zrywamy zdecydowanym ruchem pasek. Robimy to pod małym kątem, powiedzmy ok 30 stopni. Ten sam pasek można użyć kilkakrotnie, powiedzmy aż będzie sztywny. Przy zrywaniu plastra należy drugą dłonią naprężyć skórę, aby uśmierzyć ból. Po oderwaniu plastra, można przyłożyć i docisnąć w tym miejscu dłoń, co też powinno niwelować ból.

Depilujemy małymi partiami, tzn nakładamy wosk, przyklejamy pasek i zrywamy, jak będziemy za długo zwlekać wosk wyschnie i może nie przykleić się do flizeliny.

Tyle pisze o bólu, ale jak dla mnie ten sposób depilacji jest dużo przyjemniejszy i mniej bolesny od depilatora.


1. Wosk nakładamy zgodnie ze wzrostem włosa, zrywamy pod włos.
2. Depilujemy małymi partiami.
3. Zrywamy pod małym katem, poniżej 60 stopni.
4. Naprężamy skórę, przy zrywaniu i robimy okład zaraz po drugą dłonią by uśmierzyć ból.

Resztki wosku usuwamy olejkiem, może być specjalny dostępny w drogeriach, bądź oferowany przez te same sklepy, które sprzedają wosk. Jeżeli tego nie zrobimy, skóra będzie się kleiła, nie usuniemy tego zwykłą wodą i mydłem.


Niezbędny sprzęt ;)

podgrzewacz, woda utleniona, talk, paski z fizeliny, olejek


Można zamiast pasków flizeliny użyć starego prześcieradła, pociętego na małe kawałki. Według mnie szkoda czasu i zachodu, za 100 sztuk pasków zapłacicie ok 5zł, a na obie nogi zużyłam ok 6 sztuk. Dla wygodnego użytkowania cięłam paski na pół.



Co robić po depilacji?

Konieczne są peelingi, regularne, minimum 2-3 w tygodniu. Trzeba regularnie usuwać martwy naskórek, by nowe włoski nam nie wrastały i nie tworzyły stanów zapalnych. Do tego dochodzi nawilżanie, by zmiękczyć skórę, aby włoski miały ułatwione zadanie. to powinno skutecznie zapobiec ich wrastaniu.


Domowe sposoby na peeling: Do żelu do mycia dodajemy cukier, sól morską lub fusy z parzonej kawy i gotowe. Tanio i skutecznie.


Jak czyścimy podgrzewacz?
Minus jest taki, że podgrzewacz się łatwo brudzi, obkleja woskiem jak na załączonym obrazku. Wystarczy odrobina oliwki na waciku i czyścimy maszynkę. Nie radzę robić tego pod bieżącą wodą, istnieje ryzyko, że woda dostanie się tam gdzie nie powinna. Po wyczyszczeniu podgrzewacza oliwką, możemy przetrzeć go wilgotną szmatką z detergentem.





RECENZJA

Różany o wąskiej rolce, produkcja Union Cosmetics, Italia, Cera Depilatoria.

Mój różany wosk o wąskiej rolce, niestety cuchnie, a miał być różany. Niestety nie dopatrzyłam na aukcji i jest innej firmy niż pozostałe, chociaż wyprodukowany we Włoszech.  Kompletnie nie nadaje się na wąsik, pomimo użycia talku, oderwał mi w kilku miejscach naskórek, teraz mam piekące czerwone plamy. Mojej mamie takich szkód nie wyrządził, niestety nie wyrwał wszystkich włosków. Zużyję go do okolic bikini, zdam relację i zrobię upgrade. Próbowałam o również na fragmencie ręki, tam nie podrażnił, niestety również nie wyrwał wszystkich włosków. Inne miejsce to pachy, tam również sobie nie poradził, widzę znaczną różnicę w jakości wosku, leje się, nie rozprowadza równomiernie. Zła przyczepność, nie wyrywa wszystkich włosków. Brzydko się klei. Zostaje dużo resztek na skórze, które nie przyklejają się całkowicie do paska, w przeciwieństwie do innych wosków.
Skład jest zupełnie inny niż pozostałych bloków z woskiem.

skład: Glyceryl Rosio, Paraffinum Liquidum ( Mineral Oil), Cera Alba (Beewax), Cera Microcristallina ( Microcrystalline Wax), Titanium Dioxide

Rumiankowy wosku o szerokiej rolce z dwutlenkiem tytanu, firmy arcocosmetics, Italy

Przyjemna i łatwa depilacja, pięknie pachnie miodem, tak słodko, gdyby nie ból to byłoby super :) Skóra po depilacji jest niesamowicie gładka i miękka, nie wiem czy to zasługa samej depilacji, czy olejku, który stosowałam po. To uczucie gładkości trwało 3 dni :)
Rolka równomiernie rozprowadzała wosk, wyrywał wszystkie włoski, zdarzył się raz na jakiś czas jeden niedobitek, którego potraktowałam pensetą. Bardzo dobra przyczepność i chwytliwość. Jedynie jestem zawiedziona wydajnością, na dwie nóżki zużyłam 90% wkładu, chociaż na aukcji jest napisane, że wystarcza n 3-4 depilacji. Widocznie może nożyska są wielkie, albo brakuje mi wprawy. Całość nałożonego wosku przykleja się na pasek flizelinowy, nie pozostawia zabrudzeń. Super.


Jeżeli chodzi o dodatki:
Oczywiście są różne cuda, zgodnie z najnowszymi trendami, czyli wosk z dodatkiem olejku arganowego, z masłem shea, z aloesem i dużo, dużo innych, jest w czym wybierać.


Wkłady wychwalane na Wizażu to depilflax - po skończeniu moich wosków, zakupię je na pewno. Wtedy zapraszam na post porównawczy.

A wy jakie macie doświadczenie z woskiem?

buziaki,
kroplanatury

poniedziałek, 20 lutego 2012

Na ratunek naszej skórze!

Założę się, że większość z Was boryka się teraz z ogromnym problemem przesuszonej skóry ciała i twarzy. Niestety tygodniowe mrozy, permanentny okres grzewczy... Balsamy nie dają rady?

Proponuję masło shea! Przeprosiłam się z moim masełkiem właśnie teraz, jak już nic nie pomaga to mam moje afrykańskie złoto :) Chętnie stosowałabym je częściej, niestety jest bardzo niewygodne w użytkowaniu. Ciężko się rozpuszcza w dłoniach, co jest równoznaczne z uciążliwym rozprowadzaniem go na ciele. Ma charakterystyczny zapach, pozostawia lepki film, długo się wchłania... Wasz mężczyzna na pewno nie będzie zadowolony...

Zakładam, że aplikacja masła jest jak maseczka, tylko na całe ciało. Robię je od święta. Szczerze nie znoszę aplikacji... Daje za to niesamowite efekty. Obecnie, trzeci dzień po "maseczce" i balsamy dają radę. Skóra odzyskała równowagę, zabieg powtórzę, jak tylko będę w odpowiednim humorze oraz jak znajdę odrobinkę wolnego czasu.

Cieszę się niezmierni, że morzy troszkę odpuściły a ja mogę przykręcić kaloryfery :)

Masło ze zdjęcia pochodzi ze sklepu e-naturalne, jest miękkie, bardzo łatwo się rozpuszcza. Ma ładną, jednolitą konsystencję. Wcześniej dwa razy kupiłam masła na allegro, dużo, tanio... Jeden sprzedawca, niestety za drugim razem masło miała inną konsystencję, malutkie grudki, tak jakby się ścięło. Zdecydowanie lepsza konsystencja i jakość masła jest ze sklepu e-naturalne. Jakie Wy macie doświadczenia?

Sposób jest taki: porcję masła rozpuścić w kąpieli wodnej ( wrzątek do kubka, na to spodek z porcją masła). Po kilku minutach mamy konsystencję olejku, którą łatwo rozprowadzimy po ciele.

Drugi sposób, przygotowujemy gorącą kąpiel, do której wrzucamy porcję masła shea. Masło się rozpuszcza, zanurzamy ciało w "rosołku", plus pod wpływem ciepła nasze ciało lepiej przyswaja dobroczynne składniki, skóra szybciej wchłania i "je" taką ilość masła jaka jest jej potrzebna. Po wynurzeniu, na ciele pozostaje lekka powłoka ochronną, skóra jest nawilżona. W przeciwieństwie do wcierania masła na sucho, skóra nie lepi się przez długie godziny, nie ma tego czasu oczekiwania aż masło się wchłonie. Jedyny minus, tłusta wanna, trzeba porządnie wyszorować.

najważniejsze zalety:
Świetnie regeneruje skórę, jest polecany dla alergików, osób z atopowym zapaleniem skóry, ma podobne ph do naszej skóry, jest w 100% naturalny! Słyszałam, że jest namiętnie wcierany w brzuszki przez kobiety ciężarne, ma zapobiegać rozstępom.

gdzie?
Najtaniej na allegro, masło oczywiście w wersji nierafinowanej, aby zatrzymało to co ma najcenniejsze. Dostępne w wielu sklepach internetowych z naturalnymi produktami do pielęgnacji.

jak?
Można stosować w czystej formie, można przygotować mieszankę masła z olejkami i ubić je ( tak jak masę do ciasta). Ubijałam je dość długo, jest delikatniejsze i troszkę lepiej się rozpuszcza niż masło w wersji solo.

Przykładowy przepis oraz więcej wiadomości o maśle tutaj: http://kroplanatury.blogspot.com/2011/08/maso-shea.html


z innej beczki, najnowsze zakupy :)

Zdecydowałam się dzisiaj na zakup wosku do depilacji, a raczej całego zestawu. Podgrzewacz, plus kilka wkładów wosków, paski flizeliny oraz olejek i balsam po depilacji. Ciekawy i wydaje się banalny sposób aplikacji poprzez rolkę. Jak tylko dostanę przesyłkę, zrobię pierwsze testy i opiszę sposób aplikacji, moje obserwacje :) http://allegro.pl/show_item.php?item=2109993463

Czy używacie takiego wosku do depilacji? Chętnie przyjmę każdą radę :)

Pozdrawiam Was i miłej nocki!

Iwona

piątek, 4 listopada 2011

Alverde - naturkosmetik - masło do ciała z karite i makadamia


Alverde - naturkosmetik - masło do ciała z karite i makadamia do skóry bardzo suchej

Recenzja tego kosmetyku to sama przyjemność :) Masło pochodzi z serii Alverde, kosmetyków naturalnych produkowanych dla sieci DM, jest to taki odpowiednik naszego Rossmana, dostępny w krajach niemieckojęzycznych czyli Niemcy i Austria. Informacje o tych kosmetykach znalazłam na wizaży, zainteresowała mnie ponieważ kilka lat temu, dostałam od wujka ampułki różane właśnie z tej firmy. Ampułki były rewelacyjne! Świetnie odżywiły moją skórę i mojej mamy, czyli cery dojrzałej. Niestety był to jednorazowy zabieg, kosmetyki te nie są dostępne w Polsce. Jego odpowiednikiem jest Alterra z naszego Rossmana, podobno ten sam producent. Niestety czy też stety, kosmetyki się rzadko powielają. Dlatego po wycieczce do Wiednia przywiozłam całą siatkę tych kosmetyków! Wiem, jestem wariatką... przynajmniej tak twierdzi koleżanka...





Dlaczego warto je wypróbować?

* Kosmetyki ekologiczne wykorzystują substancje czynne w roślinach, olejkach i minerałach.

* Minimum 95% składników danego kosmetyku jest pochodzenia naturalnego.

* Minimum 50% wszystkich surowców roślinnych pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych.

* Stosuje się wyłącznie składniki najwyższej jakości, a substancje zapachowe uzyskiwane są z wyłącznie z    naturalnych olejków eterycznych.

* Nie przeprowadza się testów na zwierzętach, nie zleca wykonywania takich testów.

* Produkty sprawdzane są pod względem dermatologicznym na ochotnikach, którzy zgłaszają się dobrowolnie.

* Kosmetyki Alverde i Alterra posiadają certyfikat BDIH Kontrollierte Naturkosmetik.
* Nie zawierają syntetycznych konserwantów, barwników i wypełniaczy.


Masło z shea/karite i wyciągiem z drzewa makadamia.

Masło shea jest mi dobrze znane, tak samo jak i jego właściwości, natomiast makadamia była dla mnie zagadką.

Makadamia (Macadamia) – rodzaj drzew z rodziny srebrnikowatych (Proteaceae). Należy do niego 9 gatunków i 1 mieszaniec. Występują dziko w Australii, naNowej Kaledonii (jeden gatunek M. neurophylla ) i na Sulawesi (jeden gatunek M. hildebrandii). Uprawiane są obecnie również na Hawajach i w Afryce Południowej. Makadamia uprawiana jest dla smacznych orzechów, których jądro składa się w 77% z tłuszczów, w tym kwasów jednonienasyconych, białka i innych składników odżywczych. Największym producentem obecnie jest Australia produkująca 100 tysięcy ton orzechów rocznie. Olej znajduje zastosowanie również do produkcji kosmetyków.

Olej makadamia. Otrzymywany jest on poprzez tłoczenie na zimno orzechów rośliny Macadamia Integrifolia. Jest to jasnożółty olej zawierający 57 proc. kwasu oleinowego, 25 proc. kwasu palmitynowego, bogaty w witaminy: A, B, E oraz składniki mineralne. Znalazł także swoje miejsce w preparatach przeznaczonych do wysuszonych, łamliwych, kruchych włosów.

Olej makadamia w produktach może być praktycznie stosowany bez żadnych ograniczeń. Dobrze się wmasowuje, szybko wchłania, poprawia wygląd skóry. Działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco. Może być także stosowany do bezpośredniego masażu ciała. Szczególnie polecany jest w przypadku pielęgnacji skóry suchej, łuszczącej się, wrażliwej.

Przejdźmy do recenzji.

Masło bardzo dobrze nawilża skórę, efekt utrzymuje się do kilkunastu godzin. Ma delikatną kremową konsystencję, łatwą do rozprowadzenia na ciele. Niestety jego działanie nie daje spektakularnych efektów, być może przy dłuższym stosowaniu i zdecydowanie bardziej systematycznym niż moje zaobserwowałabym coś więcej.

Zapach kosmetyku nie jest zachęcający, charakterystyczny dla całej linii kosmetyków z tej serii. Wynika to zapewne ze stosowania wyłącznie naturalnych olejków eterycznych. Zapach utrzymuje się na ciele przez jakiś czas, co zdecydowanie go dyskwalifikuje w użyciu przed randką...

Osobiście wolę inne masła. Polecam dla osób, które chcą stosować wyłącznie naturalną pielęgnację, kosmetyk jest dobrym nawilżaczem. Jest on również alternatywą dla osób, które są zmęczone nakładaniem surowego, nieprzetworzonego masła shea/karite.

Dodatkowo, skóra po aplikacji jest lepka, co zdecydowanie mnie zniechęciło. Efekt utrzymuję się dłuższy czas...

Osobiście jestem zawiedziona, wiązałam z tym masłem duże nadzieje. Szukałam alternatywy dla surowego masła shea, które również jest dość kłopotliwe w aplikacji.


wkrótce inne recenzje kosmetyków z serii alverde :)


Wszystkie informacje zawarte na blogu http://kroplanatury.blogspot.com/ zostały przedstawione w dobrej wierze. Przy ich uzyskiwaniu wykazana została należyta staranność. Większość informacji została zweryfikowana, jednakże ze względu na charakter serwisu część informacji nie jest weryfikowalna. Dotyczy to w szczególności spisanych przekazów ustnych oraz materiałów nadesłanych. W związku z powyższym http://kroplanatury.blogspot.com/ nie stanowi materiału źródłowego. W maksymalnym określonym przez prawo zakresie nie ponoszę odpowiedzialności za prezentowane w portalu http://kroplanatury.blogspot.com/ treści. W szczególności nie ponoszę odpowiedzialności za skutki wynikłe z wykorzystania do jakichkolwiek celów prezentowanych informacji.

czwartek, 25 sierpnia 2011

na suchą i łuszczącą się skórę - mocznik

mocznik (urea) - super nawilżacz dla przesuszonej i łuszczącej się skóry

właściwości: nawilżające, zmiękczające, regenerujące, na rozstępy oraz ogólną poprawę kondycji skóry, na wrastające włosy i tzw zespół zapalenia mieszka włosowego

Jest jednym z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego skórę (NMF - Natural Moisturizing Factor), który odpowiada za nawodnienie warstwy rogowej naskórka.

JAK STOSOWAĆ: 
Najprostszy sposób to dodać odpowiednią porcję mocznika do naszego ulubionego balsamu, tak by nie przekroczyć stężenie 10%. Mocznik oferowany przez sklepy internetowe ma postać bezbarwnych kryształków, które łatwo rozpuszczają się w balsamach o ciekłej konsystencji.
W ww. sklepach można zakupić miarkę, w postaci łyżeczki, są one różnej wielkości. Ja posiadam taką o pojemności 1ml. Tą samą łyżeczką odmierzam porcję balsamu. Wszystko wsypuję do pojemniczka po kremie, oczywiście musi być czysty! Zamykam i porządnie potrząsam, aż do rozpuszczenia kryształków (1-2min).

Jeżeli chodzi o datę ważności takiej mikstury, szczerze powiem, że nie wiem ile...
Zacytuję, pewną forumowiczkę:

"Z mocznikiem i z jego "psuciem się" jest trochę inaczej niż z resztą składników. Konserwanty chronią krem przed drobnoustrojami. Mocznik nie psuje się od drobnoustrojów. On się psuje sam od siebie, w środowisku wodnym przy niewłaściwym dla niego pH (tak w uproszczeniu). Z zepsutego mocznika powstaje amoniak. Amoniak ma działanie silnie drażniące na skórę. W własnoręcznie kręconych kremach można przyjąć, że mocznik w ciągu 2 tygodni się nie psuje ( źródło: mazidła). Jednak w kremach gotowych bywają różne dziwne rzeczy i nigdy nie wiadomo, czy coś nie będzie katalizować reakcji mocznik -> amoniak. Już gdzieś w innym temacie pisałam, że można wziąć jakiś prosty krem (np humektan) i zrobić porcję mieszaniny na zapas codziennie kontrolując zapach. Jeśli poczujesz choć nikły cień zapachu farby do włosów (czyli amoniaku) trzeba całość wyrzucić.
Moim zdaniem w prostym kremie mocznik bez problemu powinien wytrzymać kilka dni."
( autorka postu:
Dronf, wizaz )

Po czym poznać, że mikstura się zepsuła?

* po zapachu amoniaku ( amoniak silnie podrażnia skórę)
UWAGI:
Mocznika nie wolno używać solo, tylko odpowiednie stężenie jest przyjazne dla naszej skóry. Z różnych źródeł ( artykuły, analiza składów kosmetyków aptecznych, wizaż) pozwalają mi na stwierdzenie, że najlepsze i najbezpieczniejsze stężenie dla naszej skóry będzie wynosiło 10%.

moje obserwacje: dodając mocznik do balsamów zwiększyłam ich moc nawilżającą, skóra jest gładsza, jędrniejsza, delikatna w dotyku. Oczywiście przy systematycznym stosowaniu - raz dziennie.
Sama jestem leniem i zdarza mi się użyć balsamu co drugi dzień.

Z czym mieszałam do tej pory:

* balsam dla dzieci - Hipp

Do tej pory mieszałam mocznik z jednym balsamem, jest to balsam dla dzieci marki Hipp, z ekologicznym olejkiem migdałowym BIO. Zdecydowałam się na ten balsam ze względu na prosty skład, brak substancji zapachowych, bez olejków eterycznych, bez emulgatorów, parabenów oraz surowców pochodzenia zwierzęcego.Najdłużej trzymałam tą mieszankę 3 tygodnie, nie zaobserwowałam zapachu amoniaku, po stosowaniu nie podrażnił mnie.

GDZIE ZNAJDĘ MOCZNIK? W JAKICH KOSMETYKACH?

*Iwostin - krem do twarzy z serii Hydratia, fizjologiczny krem SPF15 z ceramidami ( jest na trzeciej pozycji)




masło shea

Masło shea, inaczej nazywane karite. Produkt w 100% naturalny, nazywany złotem Afryki. Posiada cudowne właściwości łagodzące oraz nawilżające. 


Od dłuższego czasu stosuję masło shea i bardzo sobie je chwalę.

Dzisiaj chciałabym się podzielić przepisem na ubite masło z dodatkami.


Docelowo miało być miękkie i łatwiej się rozsmarowywać.... tak nie jest. Polecam jednak mieszankę, jest to wzbogacona wersja nawilżacza. Plus jest taki, że ubite masło szybciej rozpuszcza się pod wpływem ciepła dłoni niż normalne.

tak wygladaja nasiona shea 
(zrodlo zdjec: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mas%C5%82o_shea )


Składniki:

ok. 250-300 g masła ( shea, kakaowe, mango - dobrać dowolnie, jednak shea powinno dominować)

3-4 łyżek stołowych olejku: jojoba, avocado - dowolnie, ja wzięłam 2 jojoba i 1 avocado

Na samym końcu, można dodać kilka kropel olekju eterycznego, dla urozmaicenia zapachu oraz przyjemniejszego stosowania. 


Sposób przygotowania:

W oryginalnym przepisie, zalecano podgrzewanie masła podczas ubijania. Według mnie łatwiej i bez potrzeby kontrolowania temperatury jest rozpuszczenie masła w kąpieli wodnej (Weź dwie miski, mniejszą i większą. Włóż jedną do drugiej, Do mniejszej włóż masło. Do większej nalej gorącej wody. Masło zacznie się roztapiać, należy mieszać aż do całkowitego rozpuszczenia).

Następnie dodajemy olejki, może być jojoba, avocado.

Całość mieszamy, uzyskaliśmy konsystencję ciekłą. Miksturę chowamy do lodówki na ok 15-20 min by wystygło. W przeciwnym razie będzie trzeba długo ubijać.

Wyciągamy z lodówki i ubijamy aż do uzyskania konsystencji kremowej. Papka powinna być biała po ubiciu. Pod koniec ubijania można dodać kilka kropel olejku zapachowego.


Gotowe masełko, należy przełożyć do słoiczka.

Koniec!
tak wyglada nierafinowane maslo shea
(zrodlo: http://angielopes.files.wordpress.com/2010/03/shea-butter-and-nuts3.jpg)

tak wyglada ubite maslo shea 
( zdrodlo: http://productbody.blogspot.com/2008/03/and-winners-are.html )


środa, 24 sierpnia 2011

olejek z drzewa herbacianego

Olejek z drzewa herbacianego

Przy okazji szukania informacji na temat olejku herbacianego natknęłam się na inne ciekawe właściwość, a mianowicie działanie antygrzybiczne. Pozytywne opinie i skuteczność działania potwierdzają forumowicze. Spotkałam się też z opinią wizażanki, która szczerze polecała tą metodę jako wspomagającą. Do lekarza i tak trzeba się wybrać.

właściwości: zwalcza grzyba Trichopyton powodującgo grzybicę międzypalcową oraz niektóre grzybice paznokci, dermatofity, jak i grzyby drożdżoidalne, może także chronić przed grzybem wywołującym łupież.

Olejek z drzewa herbacianego stosuje się wyłącznie zewnętrznie. 

JAK STOSOWAĆ: 

W przypadku grzybicy międzypalcowej i grzybicy paznokci nałożyć 1-2 krople czystego olejku na skórę i paznokcie. Można stosować dwa, trzy razy dziennie. Inny sposób to moczenie stóp w letniej wodzie z dodatkiem 15-20 kropli olejku.

Warto też zrobić kąpiel z dodatkiem olejku . W tym celu do wanny napełnionej ciepłą wodą, dodajemy 30-35 kropli olejku.

źródło