Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękne oczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękne oczy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 kwietnia 2012

Opadające powieki? Policzki jak u chomika? Druga broda... A może ćwiczenia twarzy!

Witajcie :)

Niedługo stuknie mi 25 latek i tak się zastanawiam, czy same kosmetyki wystarczą? Zabiegi u kosmetyczki i inne cuda nie widy... Te najbardziej skuteczne są bardzo kosztowne, wymagają systematyczności.

Co możemy zrobić same w domu? Bez nakładów finansowych?

Tak samo jak powinniśmy dbać o nasze ciało, codziennie je gimnastykować i ćwiczyć powinniśmy to robić z naszą twarzą. Oto kilka sposobów zassanych z sieci, masaże, akupunktura, ćwiczenia na mięśnie twarzy, które trzymają wszystko w kupie. Powinnyśmy liczyć się z tym, że mięśnie twarzy również wiotczeją, dlatego dbajmy o nie!

W najbliższych dniach pojawią się posty z ćwiczeniami na poszczególne partie twarzy i szyi.

oczy
policzki
usta
szyja

Powodzenia, życzę Wam wytrwałości oraz systematyczności w ćwiczeniach :)

Na koniec kilka podstawowych zasad w pielęgnacji okolic oczu:
1. Nigdy nie nakładaj peelingu ani maseczek ściągających na skórę pod oczami.
2. Wystrzegaj się naciągania i marszczenia skóry w okolicach oczu, nawet podczas wklepywania kremu.
3. Nie "szoruj" oczu podczas zmywania makijażu
4. Kosmetyki do oczu nie mogą zawierać alkoholu, powinny być też bezzapachowe.
5. Nie przemywaj oczu gorącą wodą, w ogóle powinnyśmy stosować letnią, chłodną wodę do przemywaia twarzy.
6. Nie mruż oczu i nie podpieraj się ręką w okolicy łuku brwiowego. Naciągając skórę w tym miejscu sama robisz sobie zmarszczki.

poniedziałek, 12 marca 2012

HYDROŻELOWE PŁATKI POD OCZY - BIELENDA

Kolejny prosty zabieg do wykonania w domu. Zero filozofii. Płatki po prostu przyklejamy na oczyszczoną skórę. REWELACYJNY EFEKT!!! Polecam przed imprezą, szczególną okazją.

Spodziewałam się bardzo dobrych efektów, dobrego nawilżenia ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Jestem wielką fanką masek algowych z Bielendy, dlatego postanowiłam wypróbować płatki żelowe, koszt niewielki biorąc pod uwagę, że za taki sam zabieg w zakładzie kosmetycznym musiałybyśmy zapłacić kilkadziesiąt złotych. Krzywdy sobie nie wyrządzimy, bo użycie jest banalnie proste.

Płatki pochodzą z profesjonalnej serii Bielendy, dostępne tylko w specjalistycznych sklepach bądź na allegro ;)


Opis producenta:

Hydrożelowe płatki do każdego rodzaju skóry.
Dzięki ultranowoczesnej, hydrożelowej technologii, składniki aktywne penetrują do najgłębszych warstw naskórka. Efekt widoczny jest już po pierwszym zabiegu.
2 sztuki


działanie:

- silnie nawilżają,
- ujędrniają,
- wypełniają zmarszczki,
- redukują opuchliznę i cienie pod oczami. 


składniki aktywne:

- kolagen 

sposób użycia:
Zdjąć płatki z foli, umieścić pod oczami, pozostawić na skórze przez 20-30 minut. Po zdjęciu płatków, nie wchłonięty żel wmasować. Dla zwiększenia efektu nałożyć jedną z masek algowych Bielenda. 

cena: 9zł




moja opinia:

Wiem, wiem jestem młoda, dopiero 25 lat... Niestety mam suchą skórę, odwodnioną, z czym staram się walczyć. Oznacza to również, że jest wyjątkowo skłonna do powstawania zmarszczek. Delikatne zarysy już mam, do tego cienie pod oczami - a taka uroda... zmora... nie uroda...

Efekt: wygładzona i naprężona skóra, widocznie rozjaśniona, świeża, idealna! Efekt utrzymuje się do 2 dni, powoli słabnąc. Moja mama również dostała swoje płatki, była równie zachwycona co i ja, znacznie zmniejszona widoczność zmarszczek, widoczne wypełnienie bruzd, ładnie zmiękczają, nawilżają, działają kojąco. Mama miała płatki z kwasem hialuronowym.

Cud, miód, malina :) Ekspresowa poprawa kondycji skóry pod oczami, niestety efekt trwa krótko, dlatego taki "zastrzyk" można sobie zafundować raz na jakiś czas, na specjalne okazje. Wiem, że są podobne płatki innych firm, dostępne w drogeriach. Jestem bardzo ciekawa, czy efekt będzie podobny. Ceny już od 4zł.

Płatki po aplikacji, dobrze trzymają się skóry, nie odklejają, można się swobodnie poruszać. 

A Wy macie jakieś doświadczenie z płatkami pod oczy?

czwartek, 10 listopada 2011

Co robić by nie mieć zmarszczek pod oczami? Patenty na demakijaż oczy i wklepywanie kremu.

Jeden z największych i nieprzebaczalnych błędów w demakijażu jest silne tarcie i naciąganie skóry! Raz jak zobaczyłam moją mamę w akcji, jak ona naciągała tą skórę, tarła mocno, żeby wszystko zeszło! Co za błąd! Szybko ją skarciłam i poinstruowałam, nie omieszkałam dodać złośliwie, "teraz już wiem skąd masz te zmarszczki..." Przynajmniej tak coś do niej dotarło i już stosuje się do moich rad :D
Odpowiednia pielęgnacja, jest niezmiernie ważna w szczególności w okolicach oczy, gdzie skóra jest najdelikatniejsza. Na jednym z pokazów miła pani kosmetyczka podała mi kilka wskazówek, którymi chciałabym się z Wami podzielić. 

Co robić by nie mieć zmarszczek pod oczami?

Przede wszystkim każdy zabieg wykonujemy bardzo delikatnie. Świetnym sposobem jest nałożenie na wacik dużej kropli mleczka lub innego płynu do demakijażu, przykładamy na dłuższą chwilkę wacik do okna. To pozwoli na rozpuszczenie makijażu i znacznie ułatwi jego zmywanie, nie trzemy! Po około pół minuty ( można dłużej ;) wykonujemy ruchy okrężne, od zewnętrznego kącika oka na wewnątrz po górną powiekę. Taka chwila z wacikiem przy oku powinna znacznie ułatwić zabawę.

Innym sposobem jest nie używanie wacików wcale! Taki zabieg można wykonać gęstym mleczkiem, które nie zleje się nam z rąk tuż przed jego dotarciem do celu, lub olejkiem myjącym. Nakładamy dużą kroplę, powiedzmy wielkości fasoli jaśka na palce, przykładamy do oka i wykonujemy delikatny masaż, również stosując okrężne ruchy podane powyżej. Taki sposób demakijażu również zajmie nam kilka minut, ale jestem zdania, że warto zapobiegać. Pani kosmetyczka argumentowała tą metodę delikatniejszą ponieważ nie trzemy skóry "chropowatą" strukturą wacika. Coś w tym jest, szybko polubiłam tą metodę, ponieważ nigdy nie byłam specjalną fanką wacików.

Btw problem z głowy i tu cytat: "Na co mi to wystarczy? Na waciki?" ;)

Być może ww metody są czasochłonne... ale myślę, że warto! 

W skrócie:

- nie trzemy usilnie wacikiem, naciągając tym samym skórę
- przykładamy wacik z mleczkiem/płynem do demakijażu do oka na kilka chwil by rozpuścił dobrze makijaż
- po tym czasie ruchami okrężnymi zmywamy makijaż ( zewnętrznego kącika oka na wewnątrz po górną powiekę)

lub

- nie używamy wacika
- nakładamy mleczko/płyn na palce i wykonujemy delikatny masaż pamiętając o ruchach okrężnych
( zewnętrznego kącika oka na wewnątrz po górną powiekę)
- taki masaż powinien trwać min 1-2 minut w zależności od intensywności makijażu.


Resztę makijażu należy zmywać w dół i w kierunku nosa.

Warto wspomnieć, że najlepsze do tego celu są specyfiki o dużym poślizgu jak właśnie oleje, żele.

Wątek na wizażu o demakijażu oczy: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=183331

Jak wklepywać krem pod oczy?

Najlepszy jest do tego palec serdeczne, czyli najsłabszy z całej kolekcji. Krem najlepiej wklepywać delikatnie, ewentualnie ruchami okrężnymi starając się nie naciągać skóry ( od wewnętrznego kącika oka na zewnątrz po górną powiekę).

Oczywiście najważniejsze jest nawilżenie! Ale o tym kiedy indziej. Pozdrawiam, buziole


Wszystkie informacje zawarte na blogu http://kroplanatury.blogspot.com/ zostały przedstawione w dobrej wierze. Przy ich uzyskiwaniu wykazana została należyta staranność. Większość informacji została zweryfikowana, jednakże ze względu na charakter serwisu część informacji nie jest weryfikowalna. Dotyczy to w szczególności spisanych przekazów ustnych oraz materiałów nadesłanych. W związku z powyższym http://kroplanatury.blogspot.com/ nie stanowi materiału źródłowego. W maksymalnym określonym przez prawo zakresie nie ponoszę odpowiedzialności za prezentowane w portalu http://kroplanatury.blogspot.com/ treści. W szczególności nie ponoszę odpowiedzialności za skutki wynikłe z wykorzystania do jakichkolwiek celów prezentowanych informacji.

środa, 9 listopada 2011

Joppa Minerals - Perfection Eye Cream - recenzja


Dzisiaj o kultowym kremie pod oczy.
Miałam właśnie ochotę zakupić krem pod oczy Perfect Eye Cream jeden z kultowych produktów tej firmy i jest darmowa wysyłka. Oczywiście dowiedziałam się o nim z wizażu. Z natury mam ładne cienie pod oczami ;) Ciemna karnacja i ta właśnie moja zmora.


zdjęcie pochodzi ze strony producenta.

PRÓBKA: Zakupiłam próbkę tego kremu, niewielka ilość, w malutkim słoiczku, wystarczyła na kilka tygodni stosowania. Słoiczek typowy, taki jak dają nam w sephora czy dauglasie na próbki, pojemnik był w połowie napełniony. KOSZT TO 2,5$


KONSYSTENCJA: Słyszałam, że wiele osób narzeka na tępą konsystencję, jak dla mnie ma on typowo kremową formę, nie ślizga się tak jak żele ale równie przyjemnie się go aplikuje. Krem jest bezzapachowy.

DZIAŁANIE: jestem kolejną fanką tego kremu! Znacznie zmniejszył cienie pod moimi oczami, przy stosowaniu dwa razy dziennie. Delikatnie nawilża okolicę oczu, szybko się wchłania ale jednocześnie pozostawia efekt nawilżonej skóry. Piszę o tym całkiem serio, mam bardzo suchą skórę i trudno jest mi znaleźć właściwy kosmetyk.

OPIS PRODUCENTA:


Product Description

This all natural cream moisturizes and nourishes the delicate under eye area. Essential anti-aging vitamins and botanicals visibly reduce the appearance of fine lines and wrinkles. With continued use, skin under eyes feels firmer and more resilient. .25 oz.


INGREDIENTS: Purified Water, Simmondsia Chinensis (jojoba) Seed Oil, Echinacea Augustifolia (coneflower) Extract, Butyrospermum Parkii (shea butter) Fruit, Stearic Acid (plant source), Emulsifying Wax (plant source), Cetyl Alcohol (plant source), MSM (methylsulfonylmethane), Anthemis Nobilis (chamomile) Flower Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Sambucus Nigra (elder flower) Extract, Hypericum Perforatum (st johns wort) Extract, Palmitic Acid (plant source), Potassium Sorbate (plant source), Citrus Grandis (grapefruit) Seed Extract, Triticum Vulgare (wheat) Germ Oil, Tocopherol (vitamin E), Ascorbyl Palmitate (vitamin C), Retinol Palmitate (vitamin A), Panthanol (vitamin B5), Octyl Methoxycinnamate (natural sunscreen), Sodium Bicarbonate (baking soda), Citric Acid.


NO I NA KONIEC. KOSMETYKI JOPPA MINERALS SĄ W 100% KOSMETYKAMI POCHODZENIA NATURALNEGO. FIRMA POCHODZI Z USA, STAMTĄD TEZ TRZEBA ZAMAWIAĆ ICH KOSMETYKI SĄ PODOBNO POLSKIE FIRMY ZAJMUJĄCE SIĘ DYSTRYBUCJĄ. OPRÓCZ KOSMETYKÓW PIELĘGNACYJNYCH, MAJĄ RÓWNIEŻ KOLORÓWKĘ, PODKŁADY MINERALNE, CIENIE, RÓŻE ITD. WARTO ZAZNACZYĆ, ŻE SĄ TO PRODUKTY W 100% MINERALNE, NIE TAK JAK TYPOWE KOSMETYKI DROGERYJNE, KTÓRE DODAJĄ TROSZKĘ MINERAŁKÓW I JUŻ SIĘ NAZYWAJĄ ICH MIANEM.

OPRÓCZ TEGO: Because we do not include food derived fillers like rice powder or corn starch (zea mays), our mineral powders do nothave a shelf life. This means you could have the same jar forever and it will never go rancid.

Co oznacza, że ich pudry nie zawierają wypełniaczy zaliczanych do żywności takich jak puder ryżowy czy skrobia kukurydziana dzięki czemu ich data przydatności jest wieczna! To oznacza, że dany słoiczek z pudrem możesz mieć zawsze i nic się z nim nie stanie! Jak dla mnie rewelacja :)

Jeszcze na koniec kilka zapewnień ze strony głównej Joppy:
- 100% naturalne
- lekkie
- nie zawierają bizmutu
- bezpieczne dla każdego rodzaju cery
- nie testowane na zwierzętach
- wolne od siarczanów
- bez parabenów
- i dużo, dużo więcej...




Wszystkie informacje zawarte na blogu http://kroplanatury.blogspot.com/ zostały przedstawione w dobrej wierze. Przy ich uzyskiwaniu wykazana została należyta staranność. Większość informacji została zweryfikowana, jednakże ze względu na charakter serwisu część informacji nie jest weryfikowalna. Dotyczy to w szczególności spisanych przekazów ustnych oraz materiałów nadesłanych. W związku z powyższym http://kroplanatury.blogspot.com/ nie stanowi materiału źródłowego. W maksymalnym określonym przez prawo zakresie nie ponoszę odpowiedzialności za prezentowane w portalu http://kroplanatury.blogspot.com/ treści. W szczególności nie ponoszę odpowiedzialności za skutki wynikłe z wykorzystania do jakichkolwiek celów prezentowanych informacji.

poniedziałek, 31 października 2011

porównianie baz pod cienie - Inglot vs. Artdeco

Inglot - NIE!!! ; ArtDeco - TAK!!!

INGLOT:

Odradzam, szczerze. Nie kupujcie. Uwielbiam ich cienie, dlatego miałam nadzieję, że z bazą będzie idealny duet. Kosmetyk kompletnie nie spełnia swojego zadania. Mam wrażenie, że cienie szybciej się rolują z bazą niż bez! Tragedia, bubel! Moja pierwsza baza, wyrzucone pieniądze. Już lepiej się sprawdza zwykły podkład i na to sypki puder i dopiero cienie. Stary i dobry sposób.

Po tygodniowym stosowaniu wysuszył mi powieki, pierwszy raz się z czymś takim spotkałam. Zaznaczam, że bazę kupiłam w sklepie Inglota. Szkoda.
Natomiast z tej firmy polecam cienie i róże. Nie mam im nic do zarzucenia.


ARTDECO:

Zawiedziona efektem, wyżaliłam się koleżance. Ona poleciła mi bazę Artdeco i to był strzał w dziesiątkę!
Cienie utrzymują się na powiece cały dzień, zawsze miałam problem i kosmetyki odkładały mi się w zgięciach, teraz mnie to nie dotyczy! Jestem zachwycona, mam pewność, że makijaż utrzyma się całą noc! 
Kosmetyk ma konsystencję kremową, z drobinkami rozświetlającymi. Jest delikatnie klejący, dlatego polecam nakładać go poprzez wklepywanie. Nie zamienię na żaden inny. Dostępny w Sephorze i Dauglasie, za dość wysoką cenę 36zł, mi udało się go kupić na promocji w sklepie internetowym za 22zł. Wszystkim serdecznie polecam. Nadaję się jako baza pod cienie mineralne.



Wszystkie informacje zawarte na blogu http://kroplanatury.blogspot.com/ zostały przedstawione w dobrej wierze. Przy ich uzyskiwaniu wykazana została należyta staranność. Większość informacji została zweryfikowana, jednakże ze względu na charakter serwisu część informacji nie jest weryfikowalna. Dotyczy to w szczególności spisanych przekazów ustnych oraz materiałów nadesłanych. W związku z powyższym http://kroplanatury.blogspot.com/ nie stanowi materiału źródłowego. W maksymalnym określonym przez prawo zakresie nie ponoszę odpowiedzialności za prezentowane w portalu http://kroplanatury.blogspot.com/ treści. W szczególności nie ponoszę odpowiedzialności za skutki wynikłe z wykorzystania do jakichkolwiek celów prezentowanych informacji.